Sezon na PANDY w pełni…

 

 

Panda

Czyli, czym różni się sponsoring od wyciągania łapy

 

Co jakiś czas w firmowej skrzynce pojawiają się wiadomości z prośbą o „wsparcie”, „pomoc”, „współpracę promocyjną” albo „drobny sponsoring”. 
Brzmi znajomo? 


Szczególnie w sezonie wydarzeń lokalnych, sportowych, szkolnych, charytatywnych i okolicznościowych robi się naprawdę tłoczno. 
Można wtedy odnieść wrażenie, że rozpoczął się sezon na PANDY — czyli na tych, którzy wyciągają łapę po darmowe gadżety, nagrody, koszulki, torby czy inne produkty.

I żeby było jasne: sponsoring sam w sobie nie jest niczym złym. 
Wręcz przeciwnie. Dobrze zaplanowany sponsoring może być świetnym narzędziem promocji. 

Firma wspiera wydarzenie, organizator daje jej realną ekspozycję, a obie strony odnoszą korzyść. 
Logo na materiałach, oznaczenie w social mediach, informacja o partnerze, zdjęcia z wydarzenia, baner, relacja, podziękowanie — to wszystko tworzy konkretną wartość marketingową.

Problem zaczyna się wtedy, gdy „sponsoring” oznacza po prostu: „dajcie nam coś za darmo”. 
Bez pomysłu, bez oferty zwrotnej, bez informacji, gdzie i jak firma zostanie pokazana. 
Czasem nawet bez zwykłego „dziękujemy” po wszystkim.

A to już nie jest sponsoring. To wyciąganie łapy.

Dla firmy każdy produkt ma swoją wartość. 
Ktoś musi kupić materiał, przygotować projekt, wykonać nadruk, poświęcić czas, spakować i wysłać zamówienie. 
To nie są rzeczy, które magicznie pojawiają się na półce. 
Dlatego jeśli organizator oczekuje wsparcia, powinien również pomyśleć, co może zaoferować w zamian.

Dobry sponsoring to partnerska wymiana. 

Jedna strona daje produkt, usługę lub środki, druga daje widoczność, zasięg, wiarygodność i promocję. 
Prośba o darmowe rzeczy bez żadnej propozycji z drugiej strony to nie współpraca, tylko jednostronna korzyść.

Dlatego warto mówić wprost: chętnie wspieramy ciekawe inicjatywy, ale sponsoring musi mieć sens dla obu stron. 
Sama sympatia do wydarzenia nie wystarczy. Firma nie jest magazynem darmowych nagród, tylko przedsiębiorstwem, które musi liczyć koszty, czas i efekty.

Sezon na PANDY może trwać cały rok. 

Ale prawdziwa współpraca zaczyna się tam, gdzie zamiast wyciągniętej łapy pojawia się konkretna, uczciwa propozycja.

Nie bądź "Pandą", daj coś od Siebie-  to może być owocna współpraca.