Czy warto jeszcze nosić wizytówki?

Choć żyjemy w erze cyfrowej, tradycyjna wizytówka wciąż potrafi zaskoczyć swoją siłą. Przekonałem się o tym podczas ostatnich wakacji na Malcie.
Podczas przypadkowej wizyty w małym, klimatycznym sklepie z pamiątkami, przeglądałem lokalne rękodzieło i rozmawiałem ze sprzedawcą.
Ktoś z obecnych zwrócił uwagę na mój worko-plecak, który wykonałem samodzielnie, w innym sklepie, chodząc ulicami Valetty
Pani pochwaliła zabawny nadruk na mojej koszulce, w hotelu turyści z Anglii śmiali się z naszych ręczników szybkoschnących,
córka zdobyła nową koleżankę, gdyż zaciekawił ją wesoły kapelusz turystyczny z pluskającą się ośmiornicą, który dla niej zaprojektowałem.
Od słowa do słowa wyszło na to, że na co dzień zajmujemy się produkcją gadżetów reklamowych i artykułów promocyjnych.
Wymiana wizytówek w tak spontanicznych okolicznościach pokazała mi, że codzienne noszenie ich przy sobie to mały gest, który może otworzyć drzwi do nowych,
niespodziewanych znajomości biznesowych. Nie sprawdzam i liczę efektywności tych działań, lecz osoby pytające również posiadały wizytówki, więc mogłem odwdzięczyć się tym samym.
Pytanie, czy to archaiczna forma nawiązywania kontaktu i pozostawiania po sobie śladu, czy dziś rządzą media społecznościowe?
A Ty? Co to tym sądzisz?
Wciąż masz je w portfelu?